W leasing można wziąć nie tylko samochód, urządzenia, czy maszyny, ale też pracowników. To doskonałe rozwiązanie szczególnie dla tych firm, które nie chcą lub nie mają możliwości finansowych, by tworzyć nowe etaty. A jednocześnie potrzebują dodatkowej siły roboczej – na dłuższy lub krótszy czas.

Leasing pracowników pomaga w minimalizowaniu kosztów pracy, gdyż firma może dostosowywać ilość pracujących osób do swoich potrzeb produkcyjnych, a jednocześnie nie są związani z takimi pracownikami umową, a co za tym idzie – nie maja wobec nich szeregu obowiązków narzuconych im  przez Kodeks Pracy. Nie ma tez problemu przy zwalnianiu leasingowanego pracownika – nie trzeba ponosić kosztów związanych z wypowiedzeniem ani wypłacać odprawy.

Sposób na łatanie braków kadrowych

Z leasingu pracowników coraz chętniej korzystają przede wszystkim te firmy, w które produkują lub świadczą usługi sezonowo. Nie potrzebują one dużej ilości pracowników w okresach zastoju, gdy więcej jest rąk do pracy niż samej pracy. Dzięki wynajmowaniu pracowników nie trzeba ponosić kosztów związanych z wypłacaniem wynagrodzeń nawet wtedy, gdy załoga ma niewiele do pracy. Leasing pracowników to także doskonała opcja dla firm, które co jakiś czas potrzebują specjalisty z konkretnej branży. Na przykład firma budowlana, która zdobywa kontrakt za granicą, potrzebuje tłumacza do rozmów z kontrahentami na czas realizacji tego kontraktu. Pracowników leasingowych można też wynająć w przypadku, gdy w firmie są chwilowe braki kadrowe, np. kilka pracownic poszło na urlop macierzyński albo wychowawczy.

Wynajmowanie od agencji pracy

Wynajmowaniem pracowników tymczasowych zajmują się agencje pracy, które dbają o interesy obu stron – zarówno firmy, jak i osoby, która na jakiś czas zostanie pracownikiem firmy (oczywiście w znaczeniu potocznym, a nie z definicji prawa pracy). Pracownik wynajmowany kwestie swoich urlopów czy nadgodzin musi konsultować z agencją, a nie z właścicielem firmy.

 

Artykuł sponsorowany